Moja pierwsza praca – Dom Dziecka w Szebniach – trafiła mi się właściwie przypadkiem

Cztery lata w budżetówce, jedyne takie w moim życiu. Robota ciekawa, momentami bardzo, człowiek widział sens, ale pensja… no, powiedzmy, że serca nie urywała.

W pierwszej połowie lat 90. postanowiłem więc rzucić się na głęboką wodę i zostać przedstawicielem handlowym. Dla wielu brzmiało to wtedy egzotycznie. Dla mnie było skokiem w zupełnie inny świat. Trzeba było nauczyć się wszystkiego od zera, przestawić myślenie, tempo dnia, oczekiwania. Ale zarabiałem więcej niż młody lekarz czy prawnik, więc człowiek parł naprzód.

Byłem jednym z pierwszych w województwie, a chyba jedynym w Jaśle, który dostał służbowe auto i komórkę – taką, co działała głównie na Gorajowickiej górce 😉.

W prywatnym biznesie nie ma drugich szans. Albo robisz robotę dobrze, albo szukasz następnej. Może dlatego od początku ciągnęło mnie do bycia liderem. Szanowałem ludzi, wymagałem od siebie i od innych, ale nigdy więcej niż sam dawałem.

Do dziś ogromnym szacunkiem darzę ludzi pracy: spawacza, mechanika, stolarza, salową, sprzątaczkę… Żeby być dobrym w tym, co robisz, trzeba w tę robotę włożyć i rozum, i serce.

Tyle że świat nam się w międzyczasie rozjechał. Trochę zyskaliśmy, sporo straciliśmy, goniąc za karierą i pieniędzmi.

Dziś budżetówka daje stabilność, a lekarze i prawnicy odlecieli z wynagrodzeniami w kosmos.

A przedstawiciel handlowy? Już dawno przestał być zawodem marzeń. Trzeba wykręcać wyniki jak z podręcznika, żeby zarobić tyle, co dyplomowany nauczyciel.

Co ciekawe – lekarz czy prawnik wcale nie musi być wybitny, żeby zarabiać bardzo dobrze.

Skąd ta dysproporcja?

W dużej mierze z naszych wyborów. Do Sejmu i do samorządów wybieramy lekarzy, prawników, nauczycieli. Bo znani. Bo „poważni”. Bo chodzą w garniturach od zawsze.

A spawacz? Mechanik? Przedstawiciel? Oni pracują. Nie mają czasu na kampanie, na wywiady, na selfie z wyborcą.

I tak później mamy ministra obrony – lekarza, i burmistrza – prawnika.

Zastanawia mnie to od lat: dlaczego ktoś, kto ma świetny, ciekawy, dobrze płatny zawód… nagle rzuca wszystko i idzie do polityki?

Może kiedyś ktoś mi to szczerze wytłumaczy 🤔

© Copyright 2021 by Tomasz Lackosz Projekt i wykonanie: Goodface.pl

Odwiedzin: 11540