Co jakiś czas wrzucam do sieci moim zdaniem treści ważne, potrzebne, mające otwierać oczy, budować więzi Społeczne.
Jeśli ktoś czyta i wyciąga wnioski to warto.
Po ponad 20 latach złego związku w 2012 roku, w końcu postanowiłem rozwieść się.
Byłej żonie i dzieciom zostawiłem wszystko, dziś gdy roztrwonili całość majątku, była żona wniosła pozew o alimenty na siebie, bo się jej niby pogorszyło.
Czy teraz napiszecie, że pomaganiem się chwalę, a teraz się żalę?
Samo życie, dlatego nigdy nikogo nie krytykuje.
Nie pytam dlaczego, a jedynie oferuje swą bezinteresowną pomoc, doświadczenie, jeśli tylko potrafię.